20
sty

Podczas tegorocznego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Bieczu kwestowało 40 wolontariuszy. Wśród nich - po raz drugi -była niespełna 4- letnia Dobromira, która kwestowała na ulicach Biecza wspólnie ze swoją mamą Alesksandrą.  

 

1.Czemu zdecydowaliście się na wzięcie udziału w tegorocznej edycji WOŚP?

Tegoroczny Finał to już drugi, w którym jako wolontariuszka uczestniczyła moja niespełna czteroletnia córeczka. Rok temu zgłosiłam Mirę, bo chcieliśmy, aby od najmłodszych lat uczestniczyła w akcji, w którą w różny sposób od lat angażujemy się ja i mój mąż. Do ostatniego finału Mira przygotowywała się od dawna - zbierała pieniądze do swojej skarbonki i planowała je przeznaczyć “na chore dzieci, żeby wyzdrowiały”. O tym, jak wiele Fundacja WOŚP robi dla dzieci przypomina nam książeczka zdrowia Mirosi: na jej pierwszej stronie wklejony jest Certfikat, poświadczający, że zaraz po porodzie przeszła badanie przesiewowe słuchu w ramach programu finansowanego przez WOŚP.

2. Jakie są wasze odczucia po tegorocznym finale?

Bardzo się cieszymy, że Finał odniósł tak duży sukces. Ze względu na wiek córeczki nie kwestowaliśmy przez cały dzień, jednak Mira zbierała datki podczas atrakcji dla dzieci, które odbywały się w kinie “Farys” oraz na Placu Kromera, podczas pokazu łuczniczego grupy Łucznicy Rozembark.  Pod koniec dnia puszka Miry była już dość ciężka - udało się zebrać ponad 560 zł! 

3.Czy weźmiecie udział w kolejnej edycji finału i dlaczego?

W kolejnych latach również planujemy brać udział w Finałach WOŚP. Mirosia z pewnością będzie wolontariuszką, a ja liczę na to, że za rok ponownie będę mogła uczestniczyć w pracach bieckiego Sztabu.

wospkino4

fot. Mateusz Kus

Grzegorz Rybczyk, fot.: Mateusz Kus
2017© naszbiecz.pl; Projekt: Maciej Mańka

Niniejszy serwis internetowy stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Jeżeli nie wyrażasz zgody na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies - zmień ustawienia swojej przeglądarki.