14
maj

W dniach 31 marca – 2 kwietnia odbył się Platinum Rajd Memoriał Janusza Kuliga i Mariana Bublewicza zorganizowany przez Automobilklub Krakowski. Na trasach pojawiły się dwie załogi z Automobilklubu Bieckiego w składach Mariusz Polak/Tadeusz Gargas i Elefant/Ernest Kornobis.

 

Odcinki rajdowe zostały wytyczone w Brzegach oraz w okolicach rynku w Wieliczce, na którym zebrała się spora liczba kibiców. Był to początek sezonu dla zawodników Historycznych Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. 

17974066 1024498131015578 727122395 n

Mariusz Polak kierowca Audi Quattro o swoich wrażeniach z Rajdu

Anna Mrozek: Jakie ma Pan wrażenia po Rajdzie?

Mariusz Polak: Z uwagi na niepoprawny optymizm życiowy, wrażenia z Rajdu są wspaniałe. Pogoda, ludzie, miasto - wszystko na TAK.

AM: Czy podobały się Panu trasy Rajdu Memoriału J. Kuliga i M. Bublewicza? Która bardziej Panu pasowała?

MP: Trasy bardzo ładne. Trasa w Wieliczce - wymagająca. Z uwagi na oszczędzanie pojazdu - wysokie krawężniki = pogięte koła - jechaliśmy zachowawczo, natomiast odcinki w Brzegach były bardzo szybkie i preferowały nasz samochód, który dysponuje dobrymi osiągami.

AM: Czy satysfakcjonują Pana uzyskane wyniki?

MP: Wyniki uważam za satysfakcjonujące tym bardziej, że kierowca i pilot są już w słusznym wieku i nie zamierzają "wygryźć" Sebastiana Ogiera.

AM: Jak ocenia Pan organizację Rajdu?

MP: Organizację Rajdu oceniam na bardzo dobrą. Wszystkie starty odbywały się w terminie, dlatego byliśmy bardzo zadowoleni.

AM: Czy zamierza Pan wystartować we wszystkich rundach HRSMP tego sezonu?

MP: Zamierzamy startować we wszystkich rundach HRSMP, zezwala nam na to budżet, oraz czas wolny, którego przed emeryturą mamy pod dostatkiem.

Kierowca Mariusz Polak i pilot Tadeusz Gargas z samochodu Audi Quattro po odcinku w Wieliczce zajmowali 13 pozycję. Trasa w Brzegach pozwoliła im na „wykręcenie” lepszego wyniku, czyli 7 miejsca.

17974447 1024498167682241 1181680684 n

O wrażeniach z Memoriału oraz o współpracy ze sobą opowiedziała załoga startująca BMW;

- kierowca jeżdżący pod pseudonimem Elefant:

Anna Mrozek: Jakie ma Pan wrażenia po Rajdzie?

Elefant: Ogólnie bardzo pozytywne ;) Duże wrażenie zrobiły na mnie tłumy energicznie dopingujących kibiców na nocnym prologu, zwłaszcza przy zapętlającym się fragmencie odcinka obok kościoła. Jako zawodnik poprzednich edycji Memoriału, czuję jednak mały niedosyt. Zabrakło niedzielnego odcinka po ulicach Wieliczki, który w ubiegłych latach przyciągał rzesze fanów motoryzacji.

AM: Czy podobały się Panu trasy Rajdu Memoriału J. Kuliga i M. Bublewicza?

Elefant: W tegorocznej edycji Memoriału, po zmianie jego formuły, najlepsze była trasa prologu nocnego. Odcinek Specjalny na rynku w Wieliczce był bardzo ciekawy i widowiskowy. OeS Brzegi natomiast, rozpatrując jako odcinek „w terenie” miał za dużo prostych. Preferuję w rajdach prawdziwe OeS’y, jak np. z Rajdu Grodzkiego i Wisły, ale i tak brawa dla Automobilklubu Krakowskiego, że udało się tę trasę pozyskać na potrzeby rajdu.

AM: Czy satysfakcjonują Pana uzyskane wyniki?

Elefant: Wyniki nie rozczarowują. Mamy w kategorii FIA 4 dwa mocne samochody: BMW M3 oraz Subaru Legacy. W tej kategorii przybywa najmłodszych homologowanych aut. Historyczne Rajdowe Samochodowe Mistrzostwa Polski to przede wszystkim super towarzystwo i miła, przyjazna atmosfera panująca wśród zawodników. 

AM: Jak ocenia Pan organizację Rajdu?

Elefant: Organizacja rajdu była OK, wystarczająca ilość czasu na zapoznanie, solidnie przygotowane materiały, wszystko według harmonogramu. Jednak pozostaje jedno, ale… moim zdaniem oddzielenie zawodników HRSMP od zawodników Memoriału tworząc osobne parki serwisowe to nieporozumienie.

AM: Czy może Pan ocenić swoją współpracę z pilotem?

Elefant: Ernest to miły i pomocny kolega, do którego mam pełne zaufanie. Zawsze stara się „rozładować” atmosferę przed startem, myślę, że bardzo dobrze nam się współpracuje.

oraz jego pilot Ernest Kornobis:

Anna Mrozek: Jakie ma Pan wrażenia po rajdzie?

Ernest Kornobis: Wrażenia jak najbardziej pozytywne. Dopisała pogoda, było dużo kibiców, dojechaliśmy do mety - to najważniejsze trzy rzeczy. Ważne jest również to, że Rajd przebiegł bez niebezpiecznych zdarzeń.

AM: Czy podobały się Panu trasy Rajdu Memoriału J. Kuliga i M. Bublewicza?

EK: Zdecydowanie tak, choć było ich za mało. Dorzuciłbym jeszcze jeden lub dwa odcinki, wtedy byłoby ciekawiej. Cieszy mnie to, że znaleźliśmy się w grupie załóg, które szczęśliwie ukończyły Rajd. Zdecydowanie lepiej ukończyć pierwszy rajd w całości niż zakończyć sezon na lawecie. Mam nadzieję, że następne rajdy będą przybliżały nas do podium jak to było w poprzednim sezonie, który zakończyliśmy na II miejscu i odebraliśmy osobiście puchary na gali Polskiego Związku Motorowego w Warszawie. Organizator przygotował dwa Odcinki – Wieliczka Rynek i Brzegi Jeziora. Ten pierwszy bardzo widowiskowy przyciągnął sporo kibiców. Śliska kostka pokazała, kto rządzi. W Brzegach odcinek również ciekawy, lecz dłuższe odcinki proste odebrały nam wywalczone na trasie Wieliczki punkty.

AM: Czy satysfakcjonują Pana uzyskane wyniki?

EK: Ogólnie jestem zadowolony. Liczyłem, pewnie jak każdy, na więcej, ale niestety ten sezon nie będzie taki jak poprzedni. Przybyło dużo nowych i silnych aut, co przekłada się na wyniki. Trzymajcie za nas kciuki w kolejnych startach tegorocznego sezonu!

AM: Jak ocenia Pan organizację Rajdu?

EK: Sama organizacja Rajdu poprawna. Mam nadzieję, że nikomu się nie narażę, jeśli powiem: szkoda, że biuro rajdu nie było przy serwisie, gdzie na tablicy można by wywieszać komunikaty. Brakowało też porządnego oświetlenia serwisu w nocy. To efektownie wygląda jak mieszkańcy mogą w nocy zobaczyć oświetlony serwis z rajdówkami. Oczywiście za utrudnienia powstałe przez Rajd mieszkańców Wieliczki z tego miejsca przepraszam. Dziękuję organizatorom za wszystko, co dla nas zrobili, wszelkim służbom technicznym m.in. Straży Pożarnej, Ratownikom Medycznym oraz kibicom za zdyscyplinowanie.

AM: Czy może Pan ocenić swoją współpracę z kierowcą?

EK: Mój kierowca to doświadczony zawodnik o dość bogatej historii rajdowej. Można się o tym przekonać, gdy włączy się „wujka Google” i trochę poszpera. Jego doświadczenie przekłada się na współpracę i na wyniki. To mój kierowca wyłonił mnie z tłumu i zaproponował współpracę. Poprzedni sezon w Historycznym Rajdowym Pucharze Polski, który z nim spędziłem „na prawym” należał do najlepszych w mojej karierze, a parę lat już pilotuję. Ten zaczęliśmy w HRSMP i mamy nadzieję, że będzie równie udany jak poprzedni. Współpracuje mi się z nim bardzo bobrze. Dogadujemy się jak byczek z byczkiem, bo obaj, mimo kilku lat różnicy wieku, urodziliśmy się 13 maja, a jak wiadomo byki to najlepsze znaki zodiaku, więc pozostaje nam tylko się dogadywać.

        Załoga po odcinku w Wieliczce miała 14 miejsce. Po zmaganiach na trasie w Brzegach Rajd zakończyła na 13 pozycji.

 

Rozmawiała Anna Mrozek 

Anna Mrozek
2017© naszbiecz.pl; Projekt: Maciej Mańka

Niniejszy serwis internetowy stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Jeżeli nie wyrażasz zgody na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies - zmień ustawienia swojej przeglądarki.