27
kwi
Kategoria: Wywiady

Rozmowa Anny Mrozek z Burmistrzem Biecza Mirosławem Wędrychowiczem na temat wspólpracy Gminy Biecz z Automobilklubem Bieckiem.

 

Naszbiecz: Jak wygląda współpraca Gminy Biecz z Automobilklubem Bieckim?

Burmistrz: Mam to szczęście, że z Automobilklubem Bieckim współpracuję już bardzo długo, bo od lat 12. Będąc jeszcze w Gorlicach miałem wielką przyjemność kontaktowania się z Panem Markiem Sitkiem, Panem Januszem Mrozkiem, Panią Mariolą Mrozek, Panem Danielem Wójcikiewiczem i wieloma innymi osobami, które zaangażowane są, można powiedzieć, w sposób wariacki w sporty motorowe, a dokładnie w rajdy samochodowe. Jestem pod wrażeniem wielkiej aktywności tych osób, pomysłowości i olbrzymiego zaangażowania oraz strategicznego spojrzenia na promocję miasta i powiatu. Pamiętam wspaniałe rajdy, chociażby Magurski Rajd Zimowy, który był imprezą flagową nie tylko w Polsce, ale i w Europie. Później pojawiły się na tym tle drobniejsze imprezy; Super OeS’y, Mistrzostwa Powiatu, Mistrzostwa gminy, imprezy cykliczne, które gromadziły na terenie powiatu Gorlickiego w tym Ziemi Bieckiej rajdowców, doświadczonych kierowców z Podkarpacia, Śląska czy Małopolski. Pamiętam rajd samochodów zabytkowych, bardzo ciekawa impreza dla dziennikarzy. Mnóstwo przedsięwzięć, które poprzez sporty motorowe pozwalały budować potencjał turystyczny tego terenu. Bardzo się cieszę, że Automobilklub z takim potencjałem ma swoją siedzibę w Bieczu. Biecz nie jest miastem powiatowym jak kiedyś. W tej chwili można powiedzieć, że sporty samochodowe w małopolsce koncentrują się w rękach Automobilklubu Bieckiego. Czasem będąc w Krakowie widzieliśmy naklejki z Automobilklubem Bieckim, bardzo mnie to cieszy, ponieważ to promuje to nasze miasteczko. Automobilklub Biecki ma bardzo ciekawy pomysł na poszerzenie swojej działalności o sporty motocrossowe oraz rajdy samochodowe z wykorzystaniem dość ciekawego terenu, który jest położony w Grudnej Kępskiej. Co nam z tego wyjdzie jeszcze nie wiem, na razie budujemy koncepcje, szukamy źródeł finansowania. Gdyby udało nam się zrealizować projekty w Grudnej Kępskiej to stalibyśmy się zauważalnym na szczeblu krajowym ośrodkiem sportów motorowych; na różnych nawierzchniach, w różnej konfiguracji terenu i z wykorzystaniem nie tylko pojazdów samochodowych, ale również może motocyklowych. Patrząc z tej perspektywy wydaje mi się, że ta współpraca może być jeszcze bardziej dynamiczna i ciekawa. Chcę zwrócić uwagę na jeszcze dwa ważne elementy. Po pierwsze oswajanie młodych ludzi z ratownictwem drogowym od najmłodszych lat, bo to jest bardzo ważny element edukacji oraz naszej współpracy; ćwiczenia na fantomie, pokazywanie, na czym polega ratowanie życia człowieka w najważniejszych sekundach, czy minutach po wypadku drogowym, czy też w jakichkolwiek innych sytuacjach życiowych, kiedy podstawowe funkcje życiowe jak oddychanie, czy akcja serca są zatrzymane. Drugi element, który musimy tutaj dołożyć to wiedza i kompetencje w zakresie przepisów ruchu drogowego oraz promowanie rozsądnego korzystania z tej radości, jakim jest kierowanie pojazdem, jazda na rowerze, czy na motocyklu. Mówiąc krótko bezpieczeństwo w ruchu drogowym. Nie tak dawno jak w marcu mieliśmy tutaj potężny Gminny Turniej Bezpieczeństwa w Ruchu Drogowym. Czapki z głów przed tymi, którzy to prowadzą, którym się chce, którzy zapalają wokół siebie nauczycieli, trenerów, policję, straż pożarną. Taka mała iskierka, która wznieca duży pożar, w co najmniej czterech segmentach.

Naszbiecz: Czy gmina  stara się wspierać imprezy organizowane przez Automobilklub Biecki?

Burmistrz: Staramy się zawsze wspierać imprezy, które mają dobry cel, które są trafione w przestrzeń publiczną, które mają szanse zgromadzić wokół siebie również sojuszników takich jak; szkoły, policję, straż, które nie są skierowane w indywidualne zyski i dochody, które są charytatywne. Służą osobom potrzebującym, czasem niepełnosprawnym. Absolutnie wpisuje się w ten pomysł i w te możliwości Automobilklub Biecki. Jestem przekonany, że wszystko to, co będzie robił Automobilklub zawsze powinno być wspierane przez pieniądz publiczny i samorząd lokalny, gdyż wyczerpuje te wszystkie znamiona; bezpieczeństwo, brak dochodów indywidualnych, promocja. Myślę, że takie inicjatywy należy wspierać.

Naszbiecz: Czy uważa Pan, że w przyszłości może się zwiększyć wsparcie finansowe dla Automobilklubu Bieckiego ze strony gminy?

Burmistrz: Biecz jest w dość specyficznej sytuacji. Myślę, że jako, nie wiem czy jedyna, ale jedna z nielicznych gmin w Małopolsce, która niestety trochę ograniczyła się kiedyś sama zaciągając olbrzymie długi, które jak przyszliśmy tutaj wynosiły ok. 32,5 mln złotych. Do tej pory płacimy frycowe za te decyzje koszt samych odsetek w trakcie jednej kadencji to będzie kwota ok. 4 mln 800 tys. zł. Samych odsetek nie licząc kapitału, czyli widzimy, że kwota jest astronomiczna. Nasz dług w wysokości 17 mln zł jest w rękach parabanku. Można powiedzieć krótko, że gmina dokonała takiego przejęcia długu w formule konsolidacji i doprowadziła do tego, że na tych pięciu umowach kredytowych gdzie koszty obsługi wynosiły ok. 2,5 mln. Poprzez to przejęcie długów koszty obsługi zwiększyły się prawie do 7 mln zł samo to pokazuje, że jesteśmy naprawdę w trudnej sytuacji. W związku z tym podjęliśmy bardzo trudny proces restrukturyzacji kilku ważnych obszarów, które generowały duże koszty bieżące od urzędu miasta w Bieczu; poprzez spółkę komunalną w Bieczu, zlecanie zadań na rzecz spółki w zakresie przestrzeni publicznej. Musieliśmy wygenerować duże oszczędności, żeby można było zabezpieczyć udział własny do inwestycji i pozyskujemy duże dotacje, które może stwarzają takie złudne wrażenie, że Biecz ma dobrą sytuację. Niektórzy o tym mówią, że to jest niemożliwe, żeby Biecz miał takie długi skoro on się rozwija i inwestuje. Inwestujemy i rozwijamy się, dlatego że zdobywamy duże pieniądze dotacyjne i zrestrukturyzowaliśmy wydatki bieżące w wielu obszarach. Na tym tle twoje pytanie jest bardzo trudne do prostej odpowiedzi, której chciałbym udzielić, że tak chcielibyśmy wspierać organizacje pozarządowe i Automobilklub większymi środkami dotacyjnymi. Niestety musimy właściwie każdego roku budżetowego, każdego miesiąca ważyć nasze wydatki. Jeżeli pojawia się możliwość zdobycia pieniędzy z zewnątrz to jest to nasz priorytet. Oczywiście na takie zdarzenie, które jest ważne z punktu widzenia potrzeb mieszkańców. Zawsze to będzie miało priorytet przed tym zadaniem, gdzie mamy tylko wydatek, który nie przyniesie nam dotacji, ale zawsze kieruje się w takiej sytuacji takim myśleniem; jak ten wydatek bieżący, który mam na dane wydarzenie wpłynie na otoczenie, jaki będzie z tego pożytek. Jeżeli jest wydatek bieżący, który jest ważny, bo poprawia poziom bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Pamiętajmy, że w tamtym roku, bardzo dramatycznym, w Bieczu mieliśmy dwa trudne zdarzenia drogowe, w którym zginęły aż trzy osoby, a rannych zostało we wszystkich zdarzeniach ze skutkiem ciężkim jeszcze kolejne dwie osoby, czyli mieliśmy wyjątkowo zły rok, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo w ruchu drogowym. Zawsze warto inwestować w takie przedsięwzięcia, które zmienią świadomość w tym zakresie, zmienią postawę. Patrząc na imprezy w Bieczu to te, które organizuje Automobilklub leżą w tej grupie imprez, wydarzeń priorytetowych.

Naszbiecz: Od kilku lat Automobilklub Biecki organizuje wyścig Magura Małastowska, którego trasa leży poza terenem naszej gminy. Czy stanowi to jakąś przeszkodę w wspieraniu tej imprezy?

Burmistrz: Oczywiście trochę tak, ponieważ tu jakby jest tytuł do mocniejszego wsparcia dla Gminy Sękowa i Powiatu Gorlickiego. My staramy się jednak wesprzeć tę imprezę w miarę naszych skromnych możliwości, chociażby uruchamiając naszych strażaków, którzy ją zabezpieczają. Ponosimy z tego tytułu pewne koszty wypłacając ekwiwalent, przeznaczając środki finansowe na sam dojazd, na pobyt strażaków na tej imprezie. Fundujemy też drobne gadżety, drobne nagrody, bo wydaje nam się, że to wydarzenie promuje generalnie ten region i gromadzi spore ilości kibiców i samych uczestników, którzy przyjeżdżają tutaj z całym zapleczem technicznym. Mamy zawsze nadzieję, że może usłyszą wtedy o Bieczu i może tutaj do nas przyjadą. Nie angażujemy dużych środków finansowych, ale na tyle na ile możemy wspieramy również i tę imprezę.

Rozmawiała Anna Mrozek 

Anna Mrozek
2017© naszbiecz.pl; Projekt: Maciej Mańka

Niniejszy serwis internetowy stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Jeżeli nie wyrażasz zgody na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies - zmień ustawienia swojej przeglądarki.