05
lut
Kategoria: Wywiady

O planach na nowy rok szkolny rozmawiamy z Adamem Niziołkiem, dyrektorem Zespołu Szkół Zawodowych im. św. Jadwigi Królowej w Bieczu. 

 

1. Dotychczas był Pan nauczycielem języka polskiego. Jak się Pan czuje na nowym stanowisku dyrektora?

Brakuje mi czasu na wykonywanie pracy polonisty, natomiast sama funkcja, ze względu na dobre relacje z nauczycielami, sprawia wiele przyjemności. Ze strony współpracowników zauważam chęć współpracy, aby szkołę rozwijać i promować. Z natury jestem człowiek uporządkowanym, więc sprawy organizacyjne nie sprawiają większych trudności, aczkolwiek mam świadomość, że cały czas się uczę. To dopiero kilka miesięcy i nie ma co się porównywać z doświadczonymi dyrektorami, którzy taką funkcję pełnią kilka lat lub kadencji. Jak każdy młody dyrektor, czasem muszę się doradzić osoby bardziej doświadczonej, ale jeśli chodzi o prowadzenie szkoły to myślę, że wszystko odbywa się w sposób prawidłowy.

2. Za kilka tygodni wystartuje rekrutacja do klas pierwszych. Jaka ofertę dla uczniów przygotował Zespół Szkół Zawodowych?

Zespół Szkół Zawodowych będzie rekrutował do dwóch oddziałów technikum i do jednego lub dwóch oddziałów szkoły branżowej. Jest to zależne oczywiście od zainteresowania uczniów. W pierwszym oddziale chcemy utworzyć jak dotąd grupę informatyczną i mechaniczną. Będzie też opcja technik pojazdów samochodowych, zależna od zainteresowania absolwentów. W drugim oddziale planujemy technika usług gastronomicznych i technika hotelarza, oraz wariantywnie technika organizacji reklamy. Chce wyraźnie podkreślić słowo „planujemy”, ponieważ każdy nowy kierunek wymaga uzyskania odpowiednich zgód, w tym Powiatowej i Wojewódzkiej Rady Rynku Pracy. Te zgody są w dużej mierze uwarunkowane tym, czy chcemy kształcić w zawodach, które w obrębie województwa czy powiatu są potrzebne. Chodzi oto, aby uczeń, który skończył wybrany kierunek kształcenia zawodowego, znalazł pracę. Podobnie jest w przypadku szkoły branżowej. Możemy założyć, że tam zgoda będzie na jeden oddział, ale w przypadku dużego zainteresowania, będzie można otworzyć drugi. Stawiamy na kierunki, które się sprawdzają, czyli kucharz i mechanik pojazdów samochodowych, ale ponadto myślimy o cukierniku, piekarzu i kowalu. Zaprosiliśmy na dni otwarte przedstawiciel Kuźni Glinik, by mogli zaprezentować zakład pracy i możliwości rozwoju. Warto również podkreślić, że ukończenie tego kierunku to dla ucznia gwarancja pracy. Wydaje się, że niewielkie zainteresowanie w poprzednim roku wynikało z niewiedzy perspektyw w tym zawodzie. Podczas dni otwartych prawdopodobnie pojawi się ktoś nie tylko z kierownictwa, ale również pracownik fizyczny i opowie, na czym polega codzienna praca w kuźni. Uczeń będzie miał pełną jasność, czy warto próbować mierzyć się z zawodem kowala. Należy również podkreślić, że kowal i technik mechanik są to klasy patronackie Kuźni Glinik, która wspiera nad w różnych działaniach edukacyjnych.

3. Wśród bogatej oferty kierunków planowany jest nowy kierunek- technik zarządzania reklamą. Skąd pojawił się pomysł na jego uruchomienie? Czy jest to inspirowane innymi szkołami?

Oferta jest przygotowana w oparciu o diagnozę potrzeb gimnazjalistów, która została przeprowadzona przez nauczycieli naszej szkoły. Jednym z oczekiwanych kierunków, a z drugiej strony nienadzwyżkowych jest technik zarządzania reklamą. Najwyraźniej uczniowie gimnazjum widzą w tym kierunku potencjał. Istotne jest to, że nasza szkoła dysponuje kadrą i pracowniami dobrze wyposażonymi w sprzęt komputerowy. Mamy również właściwie wykwalifikowaną kadrę; mam na myśli nauczycieli zarządzania i marketingu, ekonomii, a przede wszystkim specjalistę i w zakresie reklamy.

4. Czy uczniowie będą mogli liczy na praktyki zagraniczne lub lokalne?

Kilka dni temu został złożony projekt, który wiązałby się z organizacją praktyk w Niemczech. Obejmuje on wszystkie kierunki kształcenia w naszej szkole. Jest to reaktywacja współpracy z ośrodkiem niemieckim, w do którego młodzież w ubiegłych latach wyjeżdżała. Nastawiamy się na bliskich sąsiadów, a nie kraje południowe – rozważaliśmy pomysł Grecji – gdyż szukamy miejsc, gdzie młodzież może faktycznie poszukiwać pracy.

 

 

Mateusz Kus
2017© naszbiecz.pl; Projekt: Maciej Mańka

Niniejszy serwis internetowy stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Jeżeli nie wyrażasz zgody na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies - zmień ustawienia swojej przeglądarki.