26
maj
Kategoria: Wywiady

Rajdy, wyścigi, wydarzenia sportowe i fotografia to główne zainteresowania jednej z dziennikarek portalu Naszbiecz.pl - Anny Mrozek. Jej pasja zaczęła się rodzić nieświadomie już, gdy miała zaledwie rok.

Zapraszamy do zapoznania się z historią fanki rajdów samochodowych i członkini Automobilklubu Bieckiego Anny Mrozek.

Naszbiecz: Skąd wzięło się u Ciebie zainteresowanie rajdami i wyścigami oraz pomysł, żeby związać się z Automobilklubem Bieckim?

Anna Mrozek: Pasja właściwie wzięła się od rodziców, ze względu na to, że oni sędziują na rajdach i wyścigach. To zamiłowanie zaszczepili również we mnie. Już jak miałam roczek, byłam na swoim pierwszym rajdzie z rodzicami, oczywiście tego nie pamiętam, ale wiem ze zdjęć i opowiadań; to był Biecki Abstynencki Rajd Turystyczno-Samochodowy. Jak byłam starsza, pewnego dnia po prostu poszłam do klubu na zebranie i się w to wciągnęłam. Już od pięciu lat sędziuję, teraz częściej fotografuję.

NB: Czy masz zamiar dalej podążać w tym kierunku, czy jest to tylko chwilowa pasja, ukierunkowana przez rodziców?

AM: W tym momencie nie wyobrażam sobie mojego życia bez rajdów i wyścigów, ponieważ są w tym też moi koledzy, przyjaciele i rozmawiamy bardzo często na tematy nie tylko związane z rajdami, czy wyścigami. Można powiedzieć, że żyję od rajdu do rajdu, albo wyścigu do wyścigu.

NB: Dodatkowo prowadzisz też bloga na ten temat, tak?

AM: Tak prowadzę bloga, bardziej o tematyce ogólnie sportowej. Jeśli jest jakieś wydarzenie, w którym uczestniczę, to je opisuję. Jednak wiadomo, skoro żyję bardziej rajdami, wyścigami, sportami samochodowymi to jest to najczęstszym tematem na moim blogu.

NB: Z fotografią związałaś się też poprzez rajdy czy tą tematyką zajmowałaś się już wcześniej?

AM: Z fotografią związałam się poprzez rajdy i wyścigi, bo koledzy bardzo często robili zdjęcia, a w sumie to mój tata robił zdjęcia, nawet jak sędziował. Na punkcie są najczęściej dwie osoby, więc stawał po drugiej stronie i robił zdjęcia. Ja też tak zaczęłam i tak się to toczy dalej.

NB: Myślałaś kiedyś, żeby wsiąść za kierownicę lub jeździłaś już kiedyś?

AM: Myślałam, żeby wsiąść za kierownicę, na razie mnie na to nie stać, ale może w przyszłości się kiedyś uda. A jeździłam owszem, zabierałam się z chłopakami „na prawym”, jak jeździli jako „pilot albo safety”.

NB: Jak wrażenia?

AM: Wrażenia są nie do opisania. Jest adrenalina, ale to nie jest strach to jedynie pozytywna adrenalina.

NB: Często mylone jest pojęcie rajdów z wyścigami, czy możesz wyjaśnić, na czym polega różnica?

AM: Rajdy od wyścigów różnią się wieloma szczegółami, chociażby tym, że w rajdach jest kierowca i pilot, a w wyścigach jest tylko kierowca. To też zależy, jakie to są wyścigi, ponieważ wyróżnia się np.: wyścigi górskie, torowe, ale kierowca jest zawsze jeden. Wyścigi górskie są po asfalcie, a rajdy są po różnych nawierzchniach. To są główne różnice, dodatkowo samochody różnią się także przystosowaniem. Jest to bardzo często mylona kwestia, wielokrotnie zdarzało się, że kibice pytali, co to za rajd się odbywa, a wszyscy poprawiali ich na wyścig lub na odwrót.

NB: Niedawno podchodziłaś do matury, czy wyjazdy na rajdy nie kolidowały Ci z przygotowaniem się do egzaminów?

AM: Nawet byłam prosto przed maturą na jednym KJS, ale to był jednodniowy, więc nie przeszkadzało mi to, przyjechałam tylko na chwilę. Niedawno byłam na Górskich Samochodowych Mistrzostwach Polski, w których uczestniczyłam przez trzy dni. Niby zabrałam ze sobą książkę, ale nawet do niej nie zajrzałam. Siedząc w pokoju jeszcze z koleżankami, to nie było na to czasu, ani ochoty. Jednak nie przeszkadzało mi to jakoś, mimo iż następnego dnia po dość „ciężkich” dniach człowiek jest zmęczony, to ja czułam się po prostu zrelaksowana.

NB: Prawdopodobnie za kilka tygodni wyjedziesz na studia, opuścisz Biecz, co dalej ze współpracą z Automobilklubem Bieckim?

AM: W Automobilklubie zostaję, nie będzie mi to przeszkadzało ze względu na to, iż wybieram się do Krakowa albo Rzeszowa. To jest blisko, a na weekend zawsze można przyjechać. W tych dwóch miastach są też organizowane rajdy, w których biorą udział nasi zawodnicy.

 

Rozmawiała Grażyna Kosińska 

Grażyna Kosińska
2017© naszbiecz.pl; Projekt: Maciej Mańka

Niniejszy serwis internetowy stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Jeżeli nie wyrażasz zgody na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies - zmień ustawienia swojej przeglądarki.